Jonathan Rea wygrywa wyścig WSBK na Silverstone

Mat. prasowe Honda
Mat. prasowe Honda
Mat. prasowe Honda

Irlandczyk Jonathan Rea z zespołu Pata Honda wygrał rozgrywany w trudnych warunkach, pierwszy wyścig dziewiątej rundy motocyklowych MŚ World Superbike na angielskim torze Silverstone.

Dzień wcześniej Rea świetnie poradził sobie w kwalifikacjach, kończąc utrudnioną z powodu opadów deszczu sesję Superpole na trzeciej pozycji. W niedzielę pogoda także nie ułatwiała motocyklistom zadania, a przelotne opady mocno utrudniały jazdę na oponach typu „slick”.

Dosiadający Hondy CBR1000RR Fireblade, Rea nic nie robił sobie jednak z kapryśnej aury i na półmetku pierwszego wyścigu objął prowadzenie, natychmiast rozpoczynając ucieczkę. Z powodu przelotnych opadów czasy okrążeń zmieniały się aż o kilkanaście sekund, a to właśnie Rea pełnił bardzo niewdzięczną w takich warunkach rolę lidera stawki. Irlandczyk zachował jednak zimną krew i dowiózł do mety swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Drugi z zawodników ekipy Pata Honda, Leon Haslam, który zaledwie dwa tygodnie temu wygrał w Japonii prestiżowy wyścig ośmiogodzinny na torze Suzuka, pierwsze zmagania na Silverstone ukończył na siódmej pozycji.

Mat. prasowe Honda
Mat. prasowe Honda

Kilka godzin później zawodnicy World Superbike ponownie ustawili się na starcie. Także i tym razem Jonathan Rea walczył o finisz na podium, ale jego szanse przekreśliło przerwanie rywalizacji na przedostatnim kółku. Kolejna fala intensywnych opadów deszczu zakończyła się dwoma wypadkami, w tym – na szczęście niegroźnej – przewrotki Haslama, co zmusiło organizatorów do przerwania zmagań. Tym sposobem Rea ukończył drugi wyścig na solidnym, czwartym miejscu, zaledwie dwie sekundy za plecami zwycięzcy.

„Świetnie jest znów wygrać w barwach Hondy, mojego zespołu i naszych sponsorów – powiedział szczęśliwy Rea. – To był jeden z najtrudniejszych wyścigów, jakie można sobie wyobrazić. Czułem się jak królik doświadczalny, ponieważ jechałem jako pierwszy w zmiennych warunkach, dlatego musiałem zostawić sobie pewien margines bezpieczeństwa, a jednocześnie kontrolować przewagę. W drugim wyścigu straciłem kilka okrążeń walcząc z Tomem Sykesem, ale później miałem bardzo dobre tempo i goniłem czołówkę. Zwycięstwo to coś wspaniałego, a wynik z drugiego wyścigu też jest w porządku, więc udaję się na wakacyjną przerwę zadowolony, ponieważ dysponujemy pakietem, z którym możemy walczyć o podia.”

W klasyfikacji generalnej Jonathan Rea jest siódmy, ze stratą jedynie czterech oczek do piątego Chaza Daviesa. Trapiony przez kontuzję nogi, Haslam zajmuje w tabeli piętnaste miejsce, ale ma teraz czas na powrót do pełni sił. Zawodników World Superbike czeka bowiem blisko miesięczna przerwa wakacyjna, przed wyścigiem dziesiątej rundy na niemieckim torze Nurburgring.

Mat. prasowe Honda
Mat. prasowe Honda