Honda narzuca tempo w Rajdzie Dakar

MOTORSPORT - DAKAR ARGENTINA BOLIVIA CHILE 2014 - STAGE 5 / ETAPE 5 - CHILECITO (ARG) - TUCUMAN (ARG) - 09/01/2014 - PHOTO FRANCOIS FLAMAND / DPPI - HONDA - ACTION

Po zwycięstwie Barredy na pierwszym etapie i triumfie Sama Sunderlanda dzień później, trzeci odcinek oznaczał dla motocyklistów nowe wyzwanie. Pomiędzy trzecim i czwartym etapem zawodnicy nie mogli bowiem korzystać z pomocy swoich mechaników. Tzw. „maraton” wymagał nie tylko szybkości, ale też niezawodności. Tym bardziej, że trzeci odcinek został skrócony z powodu bardzo trudnych warunków spowodowanych przez ulewne opady deszczu pomiędzy San Rafael i San Juan w Argentynie.

MOTORSPORT - DAKAR ARGENTINA BOLIVIA CHILE  2014 - STAGE 5 / ETAPE 5 - CHILECITO (ARG) - TUCUMAN (ARG) - 09/01/2014 - PHOTO FRANCOIS FLAMAND / DPPI - 003 BARREDA BORT JOAN (ESP) - HONDA - ACTION
MOTORSPORT – DAKAR ARGENTINA BOLIVIA CHILE 2014 – STAGE 5 / ETAPE 5 – CHILECITO (ARG) – TUCUMAN (ARG) – 09/01/2014 – PHOTO FRANCOIS FLAMAND / DPPI – 003 BARREDA BORT JOAN (ESP) – HONDA – ACTION

„Nigdy nie spotkałem się z takim odcinkiem specjalnym na Dakarze – powiedział na mecie trzeciego etapu jego triumfator, Joan Barreda, który odniósł swoje drugie zwycięstwo w tegorocznej imprezie i trzecie z rzędu dla Hondy. – Trasa była bardzo techniczna i kręta. Przypominała bardziej zawody trialowe. Nawigacja także była bardzo trudna. Poza tym wszystko odbywało się na sporej wysokości. To był bardzo trudny odcinek, dlatego cieszę się z kolejnej wygranej.”

Dzień później Barreda zakończył drugą część „maratonu” na szóstej pozycji i choć stracił siedem minut z powodu drobnego błędu nawigacyjnego, obronił prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Wielu innych kierowców straciło jednak znacznie więcej czasu. Nawet sam start odcinka został opóźniony o dwie godziny, ponieważ dzień wcześniej motocykliści błądzili na trasie do późnego wieczora.

W czwartek bohaterem piątego, kolejnego skróconego odcinka rajdu był inny kierowca teamu HRC, Helder Rodrigues, który za sterami Hondy CRF450 RALLY zakończył dzień na świetnym, czwartym miejscu, awansując jednocześnie w klasyfikacji generalnej. „Choć to dopiero piąty dzień rajdu, już mogę powiedzieć, że to mój najtrudniejszy Dakar – podkreślał na mecie Rodrigues. – Do mety jeszcze bardzo daleka droga, dlatego musimy utrzymać koncentrację i dać z siebie wszystko.”

MOTORSPORT - DAKAR ARGENTINA BOLIVIA CHILE  2014 - STAGE 5 / ETAPE 5 - CHILECITO (ARG) - TUCUMAN (ARG) - 09/01/2014 - PHOTO FRANCOIS FLAMAND / DPPI  - HONDA - ACTION
MOTORSPORT – DAKAR ARGENTINA BOLIVIA CHILE 2014 – STAGE 5 / ETAPE 5 – CHILECITO (ARG) – TUCUMAN (ARG) – 09/01/2014 – PHOTO FRANCOIS FLAMAND / DPPI – HONDA – ACTION

Barreda zakończył dzień na siedemnastej pozycji i spadł na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, ale wciąż jest w czołówce i w grze o zwycięstwo w całej imprezie. „Z każdym dniem Dakar robi się coraz trudniejszy – powiedział. – Miałem dziś małe problemy i musiałem się na chwilę zatrzymać, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Jesteśmy na mecie i walczymy dalej.”

Mniej szczęścia miał kolega Barredy z zespołu HRC, Paulo Goncalves. Motocyklowy mistrz świata w rajdach cross country musiał wycofać się z rywalizacji. Na trasie pozostaje jednak nie tylko czterech kierowców fabrycznych Hondy, ale także zawodnicy prywatni na produkcyjnej wersji modelu CRF450 RALLY. Pablo Rodriguez w czwartek był szesnasty, a Laia Sanz dwudziesta szósta, dzięki czemu awansowała na szesnaste miejsce w klasyfikacji generalnej.